Kompendium po RODO to platforma, które porządkuje zasady operowania danymi osobowymi po wejściu w życie RODO. Strona jest stworzona z myślą o praktykach w instytucjach oraz u praktyków za compliance. Jej cel to przyspieszenie stosowania przepisów w taki sposób, aby wdrożenia były odporne na niedopatrzenia, a jednocześnie wdrażalne dla pracowników. Polecamy Open Data i re-use i Pytania od czytelników. W centrum tematyki znajdują się nowe zasady przetwarzania danych: legalność, celowość, minimalizacja, prawidłowość, ograniczenie przechowywania, bezpieczeństwo, a także rozliczalność. Dzięki temu serwis pomaga nie tylko rozumieć, ale też przełożyć na procedury kluczowe wymagania.
Strona opisuje, czym w praktyce jest praca na informacjach: zbieranie, rejestrowanie, organizowanie, archiwizowanie, modyfikowanie, ujawnianie, niszczenie. Taki szeroki zakres pokazuje, że RODO dotyczy nie tylko formularzy, ale też systemów i praktyk w organizacji.
Duży nacisk kładzie się na funkcje związane z danymi: podmiot decydujący, wykonawca, osoba upoważniona, inspektor ochrony danych. To pozwala jasno wskazać, kto ustala cele i sposoby, kto wykonuje operacje, a kto nadzoruje zgodność.
Przewodnik porusza temat podstaw prawnych przetwarzania. Wyjaśnia różnice między zgodą a realizacją świadczenia, między nakazem a prawnie uzasadnionym interesem. Dzięki temu łatwiej dopasować właściwą przesłankę i wyeliminować sytuacje, w których organizacja bez potrzeby opiera się na zgodzie, choć powinna stosować inną podstawę. W tym ujęciu zgoda nie jest domyślnym rozwiązaniem, tylko narzędziem o konkretnych warunkach: braku przymusu, określonego celu, świadomości i możliwości wycofania.
Ważnym elementem jest obowiązek informacyjny. Serwis pokazuje, jak przedstawiać informacje: kto odpowiada, po co, z jakiej przesłanki, przez jaki czas, komu przekazujemy, oraz jakie prawa ma osoba, której dane dotyczą. Transparentność staje się tu standardem budowania uczciwości i jednocześnie elementem zmniejszania napięć.
Strona szeroko omawia prawa osób: uzyskanie kopii, sprostowanie, likwidacja, wstrzymanie, przenoszenie, sprzeciw, a także prawo do interwencji człowieka. Każde z tych praw wymaga ścieżki działania: weryfikacji tożsamości, analizy przesłanek, czasów reakcji, oraz udowadniania podjętych kroków.
Niezwykle istotny jest obszar ochrony technicznej. Serwis tłumaczy, że ochrona danych to nie tylko hasła, ale cały zestaw rozwiązań: uprawnienia, ochrona transmisji, odtwarzanie, monitoring, segmentacja, uświadamianie. W tym kontekście pojawiają się też oceny ryzyka, które pozwalają dobrać środki adekwatne do skali przetwarzania.
Przewodnik opisuje temat naruszeń danych oraz notyfikacji do organu nadzorczego i osób, których dane dotyczą. Podkreśla znaczenie sprawnego działania, oceny prawdopodobieństwa, oraz prowadzenia ewidencji incydentów. Dzięki temu organizacje mogą ograniczać konsekwencje, a także uczyć się po każdym zdarzeniu.
Istotny wątek stanowią kontrakty z procesorami. Serwis pokazuje, że współpraca z dostawcami usług (np. hostingu) wymaga określonych warunków: celu, środków bezpieczeństwa, kontroli, zasad podpowierzenia. Dzięki temu administrator zachowuje wpływ i może potwierdzić zgodność.
Na stronie pojawia się także temat rejestrów czynności oraz dokumentacji. W praktyce chodzi o to, aby organizacja potrafiła opisać procesy: jakie kategorie, z jakich źródeł, na jakiej podstawie, komu są ujawniane, jak wygląda retencja. Taki porządek ułatwia audyt i pomaga w optymalizacji procesów.
Serwis tłumaczy również ideę privacy by design oraz ustawień pro-prywatności. W praktyce oznacza to, że systemy, formularze i procesy powinny być budowane tak, aby od startu ograniczać zbieranie danych do minimum, zapewniać przejrzystość i domyślnie wybierać najbardziej oszczędne ustawienia. Dzięki temu organizacja nie koryguje problemów po fakcie, tylko wyprzedza ryzyka.
W obszarze analizy wpływu strona wskazuje, kiedy warto (lub trzeba) wykonać szczegółową analizę ryzyk, zwłaszcza przy nowych technologiach. Zwraca uwagę na monitoring, danych delikatnych oraz sytuacje, w których ryzyko dla osób jest znaczące. Takie podejście wspiera rozsądne projektowanie.
Treści serwisu pomagają też zrozumieć, jak RODO wpływa na marketing. Omawiane są kwestie wysyłek z klientami i potencjalnymi klientami, a także profilowania. Dzięki licznym wyjaśnieniom łatwiej odróżnić sytuacje, gdy potrzebna jest zgoda, a kiedy wystarczy inna podstawa. W praktyce uczy to, jak prowadzić działania w sposób przejrzysty i jednocześnie przemyślany.
Ważne miejsce zajmuje temat informacji HR. RODO w tym obszarze wymaga szczególnej uważności, bo dane dotyczą nie tylko kontaktów, ale czasem też informacji wrażliwych. Serwis porządkuje kwestie zakresu oraz praktyk związanych z rekrutacją. Podpowiada, jak tworzyć standardy ograniczające ryzyko nadmiarowego zbierania.
W ramach wyjaśniania nowych zasad, przewodnik pokazuje też różnicę między pełnym zanonimizowaniem a pseudonimizacją. Uczy, że te techniki mogą zmniejszać ryzyko, ale wymagają kontroli dostępu. Takie podejście pozwala dobierać rozwiązania adekwatne do celu.
Całość przekazu buduje obraz RODO jako systemu, który wymaga odpowiedzialności. Strona zachęca do tworzenia kultury ochrony danych, gdzie procedury nie są oderwane, tylko żywe. Wskazuje, że zgodność z RODO to proces: udoskonalenia, szkolenia, kontrola oraz reagowanie na zmiany w organizacji.
Dzięki takiemu ujęciu przewodnik pełni rolę drogowskazu, która pomaga przejść od ogólnych deklaracji do praktycznych rozwiązań. Dla jednych będzie to podstawy, dla innych doprecyzowanie wiedzy, a dla jeszcze innych pomoc przy audycie. Niezależnie od poziomu zaawansowania, sedno pozostaje takie samo: po wdrożeniu RODO przetwarzanie danych musi być przemyślane, a organizacja powinna umieć wykazać, dlaczego robi to właśnie tak, a nie inaczej.

